Witam Was ciepło!
Obserwatorzy z Instagrama wiedzą, że od kilku tygodni cieszymy się nowymi szafami w przedpokoju:)
Zabudowane szafy, zamówione na wymiar u stolarza, z montażem, to była podstawa w urządzaniu przedpokoju. Generalnie przedpokój w naszym nowym M jest ogromny, nie mierzyłam, ale myślę, ze pierwotnie miał ok. 10 m kw. Przebudowaliśmy go trochę, zabudowując szafami i dostawiając ściankę, bo poprzedni właściciele mieli tylko niewielką szafę przy wejściu do salonu, a tak naprawdę nie było gdzie odwiesić kurtek czy schować butów. Nam udało się na tej powierzchni wygospodarować miejsce na 2 szafy: jedna zaraz przy wejściu, o szerokości 95 cm, wysoka do sufitu, na kurtki i buty oraz druga, przy wejściu do salonu, o szerokości 220cm z ogromną ilością półek (dokładnie 19 i 2 nadstawki) oraz miejscem na odkurzacz, mopa, itp.Szczerze mówić jeszcze nie zapełniliśmy do końca tej dużej szafy, ale jestem spokojna, wszystko jest na dobrej drodze...:)
Szafy zamówiliśmy u stolarza znalezionego w necie, czekaliśmy prawie 2 miesiące, tanie nie były, ale było warto w nie zainwestować. Gotowych nie kupilibyśmy, bo wymiar niestandardowy, a frezowane fronty, które wybrałam są cudne-proste, ale eleganckie, dodają szyku przedpokojowi i były zdecydowanie wisienką na torcie.
A to widok na przedpokój od strony sypialni.
W rogu nad drzwiami wejściowymi mamy skrzynkę elektryczną i wisi jeszcze nie schowany router od internetu... W końcu nie muszę przypominać o tym mężowi co pół roku...;) Schowanie routera nabiera mocy sprawczej...
A to nasza mniejsza szafa, na kurtki i podręczne buty. Podręczne, bo w tych dwóch szufladach niewiele par się zmieści. Jest nas piątka, licząc tylko, że każdy ma dwie pary, to już jest 10 par... A buty Mikołaja to rozmiar 46, więc w sumie zajmują prawie całą szufladę...
Ale pozostałe, mniej używane buty, chowamy po prostu w drugiej szafie. Generalnie szafa na kurtki w tym miejscu, od razu przy wejściu, sprawdziła się, wszyscy odkładają je na miejsce, a na dole mam jeszcze miejsce na torebki, parasolki, czy smycz psa...:)
Wspominałam też jakiś czas temu o nowym chodniku w przedpokoju. Zamówiłam go w necie (/www.rugvista.pl/), ma 3 metry długości, jestem bardzo, bardzo z niego zadowolona, to również był dobry, chociaż nie tani zakup. Jest jasny, lekko wzorzysty, ale zupełnie niebudzący. Od czasu do czasu wyczesuję jedynie z niego mokrą gąbką sierść psa... Szukając podobnego wpisujcie hasło chodnik ziegler, bo ten wzór tak się nazywa.
W dalszych planach mam jeszcze wymianę tej konsolki pod lustrem, ale nie spieszę się, czekam, aż trafię na coś właściwego. Może zamiast konsoli jakaś komoda...? Myślę, że byłaby praktyczniejsza.
A na samej konsolce wystawka, którą często zmieniam:)
Ostatnia zmiana w przedpokoju, to był zakup białych ramek na zdjęcia. Najpierw wymyśliłam sobie sześć takich samych dużych ramek, ale w Ikei okazało się, że dostępne w sklepie są tylko dwie, kupiłam więc 6 różnej wielkości. Ramki fajnie ociepliły tę ścianę, muszę jeszcze tylko wywołać więcej czarno-białych zdjęć. Brakuje mi tu jeszcze jakiegoś zegara i szafki/półki na klucze oraz lustra naprzeciwko dużej szafy, ale wszystko po kolei i swoim czasie:)
Pozdrawiam Was ciepło!
I byle do piątku...:)
Posting Komentar
Posting Komentar