Witam Was ciepło!
No i wakacje za nami, została końcówka lata, ech... A pamiętam jak wczoraj początek maja, kiedy malowałam mój działkowy domek i całe lato było przed nami...
Ostatni weekend uświadomił mi też dobitnie, że wakacje dobiegły końca, kiedy to zrobiłam remanent w szafach dzieci i okazało się, że np. wszystkie długie spodnie są za małe na mojego starszego syna...
Dziś zaczęła się szkoła, co przy trójce dzieci oznacza co najmniej dodatkowe pół etatu dla nas jako rodziców... Dominik wystartował dziś w 3 klasie, Mikołaj w 6, a w Weronika w 3 gimnazjum...
Weekendowymi porządkami objęłam całą chatę, zrobiłam przegląd dziecięcych ubrań, poukładałam w szafach i komodach, no i ogarnęłam porządnie salon, przedpokój i pokoje dzieci. Po ostatnich wakacyjnych wyjazdach od połowy sierpnia, najpierw do Kołobrzegu, później na Kretę, nasze kąty aż prosiły się o generalne sprzątanie.
Jak to przy takich porządkach bywa, przy okazji pojeździłam z meblami. Zmiana co prawda niewielka, ale zawsze coś:) Konsolkę, która stała przy sofie przeniosłam do przedpokoju i ustawiłam pod lustrem, a obok sofy stanął okrągły ikeowski stolik.
Konsolka dostała też nowe gałki z TK Maxxa. Powinnam mieć zakaz wchodzenia do tego sklepu, bo ostatnio każda moja wizyta tam kończy się jakimiś zakupami:) Tym razem wyszłam z nowymi gałkami i szklaną paterą.
Pierwotnie metalowe zwykłe gałki konsoli wymieniłam na ceramiczne białe w granatowy wzór. Są zdecydowanie szlachetniejsze i nadają lekko wakacyjnego, śródziemnomorskiego klimatu:)
Wakacje nad morzem (i tym Bałtyckim i Śródziemnym) nastroiły mnie bardzo:)
Uwielbiam morze w każdej postaci, a piękne greckie błękity, turkusy i granaty chociaż na chwilę chciałam wprowadzić do naszego M:)
Granatowa ściana w salonie nadal mnie zachwyca, świetnie pasuje do wakacyjnych i letnich klimatów. W Pepco dokupiłam ostatnio 2 miętowo-błękitne poduchy i jedną ciemnozieloną, w podobnej tonacji do granatowej ściany.
****
A na koniec kilka migawek naszych kreteńskich widoków. Rzeczywiście kolory i połączenie nieba, wody i skał robią ogromne wrażenie. Nasz hotel był w Rethymnon, w środkowej części Krety, zdjęcia z miasteczka pokażę Wam przy okazji kolejnego postu. A dzisiaj fotki z rejsu na lagunę Balos w północno-zachodniej Krecie, płynęliśmy tam promem ponad godzinkę, a widoki...no sami zobaczcie:)
Posting Komentar
Posting Komentar