Witajcie!
Za niemal 2 tygodnie Święta, czas więc przyśpieszyć z postami świątecznymi;)
Małymi kroczkami, jak pewnie większość z Was, wprowadziłam już świąteczne dekoracje, ale najbardziej gotowa jest już nasza kuchnia, chociaż myślę, że przez te 2 tygodnie nastąpią jeszcze jakieś zmiany:)
W tym roku postawiłam, jak i w poprzednich latach, na klasyczne zestawienie, czyli biel i czerwień z dużą ilością światełek;) Po szaro-burej jesieni, beżach, szarościach, granatach, czerwone elementy dodają energii, radości i przytulności. Powyciągałam więc z kredensu moje czerwone i świąteczne naczynia, które czekały tam grzecznie cały rok, nie mogłam się też oprzeć kilku nowym skorupom, więc pojawiła się świąteczna biało-czerwona patera i kilka kubków do kolekcji.
Na okapie powiesiłam dużą gwiazdę, ale po kilku dniach zmieniłam na świąteczny wianek i nie mogę się zdecydować, co lepiej tam pasuje:) Wianek, to taki klasik, zawsze wygląda dobrze, ale gwiazda nietypowo i ciekawie...
Jeden z najciekawszych motywów od kilku lat, to dziadki do orzechów, w tym roku, to są chyba już wszędzie:) Szkoda tylko, że te ładne, drewniane są tak drogie, ja swój kupiłam w ubiegłym roku w promocji, a mam ich kilka;)
Eksperymentując z dekoracją okna powiesiłam nad roletą girlandę ze światełkami. Generalnie jest ok, girlanda wprowadziła naprawdę świąteczny klimat, nawet moja córka mnie pochwaliła;), ale chyba już za dużo tych dobroci i w weekend chyba ją zdejmę i wykorzystam na kredensie w salonie albo na balkonie:)
Za kilka złotych kupiłam w outlecie też taki zwykły świecznik elektryczny, który miał doczepione sztuczne brzydkie gałązki choinkowe. Gałązki zdjęłam i zostawiłam taki prosty, na kuchennym blacie daje bardzo miłe, ciepłe światło zbliżone do świec.
A zapalone świece to u nas ostatnio must have;)
Pozdrawiam Was ciepło, dobrze, że dzisiaj piątek, piąteczek...;)
Miłego weekendu!
Asia
🌲






Posting Komentar
Posting Komentar