Witajcie !
Dzisiaj kilka detali naszej ikeowskiej kuchni.
Kuchnie z Ikei mają pewnie tylu samych zwolenników, co przeciwników, ja po ponad roku użytkowania jestem ich zdecydowaną zwolenniczką:)
Uważam, że jakość lakierowanych frontów jest bardzo ok, są zdecydowanie lepsze w użytkowaniu czy utrzymaniu czystości niż szafki w okleinie mdf.
Również sam etap planowania kuchni z Ikei jest sprawny i dostępny dla każdego. Ja zaplanowałam i zaprojektowałam naszą kuchnię sama, skorzystałam na koniec jedynie ze zdalnej konsultacji z konsultantem Ikea, żeby mieć pewność, że wszystko będzie pasowało i nie będzie żadnych niespodzianek. Koszt takiej konsultacji, to 99 zł i na pewno warto wydać te pieniądze.
Od początku wiedziałam, jaki charakter ma mieć nasza kuchnia - miała być jasna, przytulna, trochę hampton, trochę sielska i prowansalska, ale nie za bardzo:) Chciałam misz-masz dodatków, ale bazę klasyczną, czyli jasne meble, drewniany blat, białe cegiełki na ścianie i białe, spójne stylistycznie i kolorystycznie agd, dlatego okap, piekarnik i mikrofalę mamy z Ikei właśnie z tej samej serii.
Każdą sieciówkową kuchnię można udomowić pod siebie, nadać jej indywidualnego charakteru, czy stylu takimi dodatkami, kolorami, czy wzorami, na które lubimy patrzeć i które są nam najbliższe.
U mnie takie dodatki pojawiły się powoli i pewnie będą pojawiać się nowe:)
To np. stara żeliwna waga kuchenna, pierwotnie czarna, a którą przemalowałam na biało i która pełni funkcję stojaka na miskę z warzywami i doniczkę z ziołami.
To też np. obrazek z drzewkiem cytrynowym ustawiony na blacie, czy dekoracyjny drewniany pojemnik na jajka.
To drewniane deski do krojenia ustawione na blacie, czy po prostu zioła w donicy albo soczewica w szklanym pojemniku.
A ostatnio pojawiła się drewniana ozdobna tabliczka, którą wypatrzyłam na Instagramie u @agatapieknedrobiazgi :)
Poluję też na Dekorii na promocję rolet rzymskich, chciałabym taką w biało-błękitne paseczki lub w ogóle coś z błękitem. Może się uda :)
Bardzo dobrze sprawdza nam się zabudowa ściany we wnęce. Piekarnik na wyższej wysokości, to super rozwiązanie, podobnie jak zabudowana mikrofala. Jeśli planujecie kuchnię i macie tylko taką możliwość, to warto z tego skorzystać. No i szuflada na blachy zaraz pod piekarnikiem:)
W środkowym słupku mamy minispiżarkę, wystarczył tak naprawdę słupek o szerokości 45 cm, żeby pomieścić nasze zapasy jedzenia:) Rzadziej używane zapasy składujemy w szafce nad mikrofalą.
Niedawno też dopiero udało nam się wykończyć szafki w tej wnęce listwami bocznymi i górnymi. Dzięki uprzejmości kolegi Pawła, który poratował nas specjalną piłą udało się je dociąć.
****
Pozdrawiam Was ciepło i czekam na wyższe temperatury, żeby kontynuować prace na działce:)
Asia
Posting Komentar
Posting Komentar