Witam Was ciepło!
Poprzedni tydzień spędziliśmy wyjazdowo, w Kołobrzegu, u mojej mamy.
Pomimo tego, ze z Pawłem pracowaliśmy zdalnie, zawsze to jakaś odmiana, zmiana miejsca, oderwanie dzieci od komputerów...:)
Wyjazd był dobrym pomysłem, tym bardziej, że pogodę mieliśmy jak na zamówienie - nie padało, było słonecznie i ciepło, niemal upalnie, co w Kołobrzegu jest rzadkością...
Omijaliśmy szerokim łukiem główną plażę przy molo czy w porcie, chodziliśmy na zachodnią plażę, gdzie ludzi było mniej, a wystarczyło odejść 30, 400 metrów od zejścia i można było się poczuć niemal jak na bezludnej wyspie:)
Zdjęcia z kołobzreskiej plaży znajdziecie pod koniec posta:)
****
Dzisiaj chciałam Wam pokazać migawki z balkonu, a właściwie tarasu mojej mamy. Planowałam go Wam pokazać już w maju, gdy byliśmy poprzednio, ale nie zdążyłam zrobić zdjęć.
Gdy byliśmy w maju rozłożyliśmy mamie na tarasie biały namiot, białe meble z technoratanu mama już miała, przy namiocie dowiesiłyśmy białe firanki. Resztę klimatu zrobiły kwiaty.
To taras starszej Pani, więc sama pewnie dodatki i kolorystykę wybrałabym ciut inną, ale i tak jest przyjemnie i ładnie:)
Taras jest od południa, ale zaraz za płotem jest park z ogromnymi drzewami, więc słońce jest, ale krótko. Ustawienie namiotu na tarasie było strzałem w dziesiątkę, bo zacienia taras w najgorsze słońce, ale jednocześnie przepuszcza światło. Oczywiście na zimę będzie zdemontowany.
Uprzedzając pytanie o poduszki-są chowane na noc do jadalni, z której jest wyjście na taras:)
Zapraszam:)
****

Posting Komentar
Posting Komentar