Moi Drodzy!
W tym dziwnym, zwariowanym czasie, gdzie wszystko stanęło na głowie, potrzebujemy namiastki normalności... Pomimo ograniczeń i obaw o nasze zdrowie i życie, staramy się żyć normalnie, przygotowujemy święta, jak inne od tego, co znamy, próbujemy podtrzymać tradycję...
Mi jakoś ciężko odnaleźć się w tej nowej rzeczywistości, początek epidemii zbiegł się u nas z przeprowadzką do nowego mieszkania, kończeniem remontu, zmianą szkoły chłopaków...
Chyba za dużo tego nowego na raz...
Dlatego na te nadchodzące dni, kiedy mimo wszystko będziemy świętować, życzę Wam dużo spokoju.
Spokoju, cierpliwości i zdrowia...
A poniżej nasze tegoroczne dekoracje wielkanocne:)
Chociaż ciężko to nazwać dekoracjami. Ze względu na okoliczności w tym roku bardzo skromnie. Nadal nie przewieźliśmy mebli ze starego mieszkania, salon świeci pustką, w miarę urządzona jest jedynie kuchnia i pokoje chłopaków, u Weroniki jest na razie tylko łóżko i szafa.
W ty roku postawiłam na żywe kwiaty doniczkowe - stokrotki i bratki, które też dają klimat:)
Trzymajcie się ciepło,
Wesołych Świąt!
Posting Komentar
Posting Komentar