Witajcie! Na Waszych blogach i profilach wiele pięknych dekoracji wielkanocnych, a ja w tym roku jestem jeszcze w lesie... Nie wiem, jak to możliwe, że Wielkanoc już za niecały tydzień... W ostatnim czasie nie miałam nawet czasu, żeby przytargać z piwnicy karton z jajkami i zającami, dlatego też u nas w tym roku bardzo oszczędnie jeśli chodzi o dekoracje.
Wyjęłam z kredensu kurę, wstawiłam bazie do wazonu, w szufladzie wynalazłam jakieś małe zajączki,wczoraj kupiłam bratki, a tulipany i hiacynty mam na stałe niemal zawsze w sezonie wiosennym. W weekend wysprzątałam nasze kąty, zostały mi do umycia tylko okna w pokojach i ogarnięcie balkonu, o ile pogoda dopisze. Dzisiaj byłam na działce i poczułam chyba po raz pierwszy w tym roku wiosnę:) Już przebieram nogami na pierwsze ogrodowe prace...
Święta w tym roku spędzam sama z dziećmi w domu, ponieważ mój mąż wyruszył na męską wyprawę do Nepalu i Indii i wróci dopiero za 2 tygodnie...:) Ech, faceci...:)
Zapraszam na nasze wiosenne migawki:)
Pozdrawiam ciepło!
Posting Komentar
Posting Komentar