Tapeta w biało-niebieskie paski









Witam Was ciepło!

Zniknęłam znowu na dłuższy czas z tzw. blogosfery.

Jakoś ten luty i ostatnie minusowe temperatury mnie zahibernowały:)

Zdecydowanie jestem ciepłolubna, tak duży mróz sprawił, że najchętniej wieczory spędzałam pod kocem, z herbatą i książką, nie mając siły i motywacji do jakichkolwiek poczynań wnętrzarskich.



Ale w zeszły weekend trafiłam w Leroy Merlin na piękną tapetę w biało - niebieskie paseczki.

Już od dawna chodziło mi po głowie odświeżenie przedpokoju, poprzednia tapeta w szare i białe geometryczne wzory po prostu podniszczyła się. Przedpokój jako ciąg komunikacyjny, to specyficzne miejsce, gdzie ściany brudzą się o wiele szybciej niż w pokojach, szczególnie przy naszej piątce i psie. Na zdjęciach może nie było tego widać, ale tapeta była już przybrudzona, a w niektórych miejscach zniszczona. Dlatego, jak zobaczyłam ten piękny wzór, od razu pomyślałam o przedpokoju.

Postanowiłam też kupić o 1 rolkę tapety więcej, żeby wytapetować nią również jedną ścianę w naszym salono-sypialnio-jadalni:)



Wzór w biało-niebieskie paski, to piękny i miły dla oka motyw. Bardzo lubię ten wzór i kolorystykę, mam trochę takich tkanin domowych. W połączeniu z białymi meblami to dla mnie po prostu "kropka nad i" we wnętrzach. Tapeta jest delikatna, nie rzuca się w oczy, ale dodaje przytulności.

Na niektórych zdjęciach obiektyw zniekształcił optycznie paseczki, w rzeczywistości są one oczywiście proste i bardzo drobne.

























Na salonowej ścianie tapeta prezentuje się tak. Jak widzicie, zamieniłam lustra - to z przedpokoju zawisło nad sofą, a to z pokoju w przedpokoju. Ramki przewiesiłam na drugą ścianę. Tapeta ma odcień bardzo zbliżony do koloru ścian, więc łączenie wygląda całkiem dobrze i nie rzuca się w oczy.



















Liczę na to, że lustro będzie ładnie odbijało zieleń za oknem, jak tylko zakwitną drzewa.







A z wczorajszego wypadu do Ikei przytargałam m.in. ten metalowy stolik.

Ma lekką wizualnie formę i nie zagraca dzięki temu pokoju. Brakowało mi takiego mebelka przy narożniku do odkładania rzeczy, chociaż z jednej strony mam już drewniany stolik od teścia:)

No ale stolików nigdy dosyć. Stolik fajnie wygląda też przy fotelu, a latem pewnie będę korzystać z niego na balkonie.











Chciałam Wam jeszcze pokazać z bliska wzór tapety i to, jak dobrze współgra ten wzór i kolor z białym narożnikiem. W sumie, to taki lekko marynistyczny klimat się zrobił...

Ach ten mój rodzinny Kołobrzeg...:)















A takie fajne poduchy jak ta poniżej są w HM Home. Żałuję, ze wzięłam tylko jedną, chyba skuszę się na drugi egzemplarz.

























































****


Na dzisiaj tyle Siostry, mam nadzieję, że zapowiadane nadchodzące ocieplenie doda mi sił i twórczej weny...:) Tym bardziej, że moja córka zgłosiła zapotrzebowanie na modernizację swojego pokoju i zażyczyła sobie toaletki z prawdziwego zdarzenia...:)





Pozdrawiam Was ciepło!


Miłego tygodnia:)

Related Posts

There is no other posts in this category.

Posting Komentar

Subscribe Our Newsletter