Kropla czarnego

Posting Komentar

 

Witam Was ciepło!

Po dekoracjach świątecznych i czerwieniach w naszym M nie ma już śladu. Przez kilka wolnych dni stopniowo chowałam świąteczne dekoracje i przywracałam poszczególne pomieszczenia "do normalności";) 

Choinka wytrzymała do Trzech króli i pomimo tego, że ładnie wyglądała, to sypała się przy każdym dotknięciu ogonem Tofiego:) Muszę przyznać, że tak jak z chęcią wyjmowałam czerwone dekoracje przed świętami, tak z ulgą je chowałam po świętach. 

Po natłoku różnych dekoracji chciałam uspokoić nasze wnętrza i lekko je stonować. Powróciłam do beży i błękitów, ale postanowiłam poeksperymentować i dodać kroplę czarnego w salonie i w kuchni. Oczywiście bez szaleństwa, to dalej jest raczej white home;), jedynie drobne dodatki - ramki, doniczka czy świeczniki.

Największym krokiem, i nie wierzę że to zrobiłam:), okazało się przemalowanie ramy lustra nad sofą na czarno:) Kupiłam małą puszkę czarnej matowej farby i przemalowałam lustro oraz 4 srebrne, ale już lekko zmatowiałe świeczniki.

Efekt tych czarnych dodatków w salonie bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. 

Nie chciałam takiego typowego czarno-białego wnętrza, dlatego dalej jest dużo beżu, błękitu czy granatu, a jednak ta niewielka ilość czarnych akcentów podkręca klimat i dodaje elegancji. Jeśli się okaże, że za jakiś czas mi się opatrzą, po prostu je pochowam, a lustro w ostateczności znowu przemaluję;)




Jedynym zimowym akcentem, jaki zostawiłam, jest duża wisząca gwiazda w oknie, która jednak przydaje się wieczorami oraz figurka łosia:)

Samą ścianę nad sofą muszę jakoś rozplanować i zagospodarować ramkami po bokach lustra, bo jest ono trochę za małe. Myślę po prostu o jakiejś galerii zdjęć czy grafik w mniejszych i większych ramach - białych i czarnych.



W sobotę po bardzo długim czasie pojechałam zobaczyć, co nowego w Ikei i kupiłam kilka nowych poszewek, m.in. te dwie poniższe szare. Dokupiłam też klasyczne białe bawełniane zasłony na szelkach, których jeden komplet już mam od dawna, ale akurat na nasze okno w salonie potrzebuję łącznie 3 sztuki, a te ikeowskie są pakowane po dwie. Pod względem zasłon Ikea, to od wielu lat dla mnie nr 1 na liście, mam stamtąd bardzo dużo kompletów. Materiały są naturalne, w ładnych odcieniach, a ceny bardzo ok.





Czarną doniczkę kupiłam w Obi, świecę w Pepco, a szafirki w osiedlowej kwiaciarni, którą mam chyba za blisko domu...;)

 Wymieniłam również pastelowe obrazki w rogu przy kuchni nad okrągłym stolikiem na czarne ramy, które są na razie puste, ale wydrukuję do nich dwa czarno-białe zdjęcia lub dokupię jakieś grafiki.



Nigdy nie sądziłam, że zdecyduję się na czarne dodatki do naszego M, ale jak widać, człowiek uczy się przez całe życie...;) W połączeniu z beżami i pastelami wygląda to naprawdę ok i jest taką kropką nad i. Bardzo dobrze te czarne dodatki wyglądają również w połączeniu z drewnem.






W niedzielę pojechaliśmy na działkę, kontrolnie zobaczyć, co słychać. Przywiozłam sobie kilka gałęzi mirabelki, myślę, że już za kilka dni wypuszczą pączki i będę miała piękną wiosenną, naturalną dekorację:)


Pozdrawiam Was ciepło!

Asia



Related Posts

There is no other posts in this category.

Posting Komentar

Subscribe Our Newsletter